Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2006
| Dystans całkowity: | 519.53 km (w terenie 20.00 km; 3.85%) |
| Czas w ruchu: | 21:06 |
| Średnia prędkość: | 24.62 km/h |
| Liczba aktywności: | 10 |
| Średnio na aktywność: | 51.95 km i 2h 06m |
| Więcej statystyk |
Czwartek, 12 października 2006
| km: | 38.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 02:00 | km/h: | 19.00 |
Środa, 11 października 2006
| km: | 22.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:01 | km/h: | 21.64 |
Wtorek, 10 października 2006
| km: | 6.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:21 | km/h: | 17.14 |
Niedziela, 8 października 2006
| km: | 103.50 | km teren: | 15.00 |
| czas: | 04:06 | km/h: | 25.24 |
Kolejna niesamowita przejazdzka.Jak tak dalej pojdzie to w środe bedzie 4000 w tym sezonie ... jeszcze tylko 150 km ... oby tak dalej ...
Sobota, 7 października 2006
| km: | 102.40 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 03:53 | km/h: | 26.37 |
To kolejna wyprawa w Jasienskie rejony. Dzis jednak ograniczylem sie i nie zajechalem pod Apteke "Mlynarską", gdyż po wczorajszej przygodzie wolalem dzis tam sie jednak nie pokazywac. A wygladalo to mniejwiecej tak. Wracajac juz do domu, w Jasienu napotkalem Jasienski gang w golfie 2 generacji (nic nie mam do Jasienia ani do Golfow, bo i ja czasami ujezdzam ten samochod dla ludu), jeden pan obrocil sie w moja strone i powiedzial cos, co nie wiedzialem co oznacza, ale jego mina nie spodobala mi sie wogole wtedy no i ... pokazalem im wszystkim srodkowy palec i czym predzej ucieklem z miejsca zdazenia. Bylo ciemno, a droga byla dluga. Kazdy wyprzedzajacy mnie samochod powodowal u mnie dreszcz emocji. "To moze byc przeziez ten golf". Dzis jednak jak na zlosc. Wyruszylem w ta piekna podroz ale ... z pieknej podrozy zrobila sie jesien sredniowiecza, w ktorej to padal mocno deszcz (ladnie mowiac), no i ta linka od tylnej przezutki ... PĘKŁA ... mialem dzis zajebistego pecha.Ale poradzilem sobie i zamierzam dzis powtrzóżyć ten wyczyn raz jeszcze ... i udało sie. Specjalne dedykacje dla Młynarza (probably best friend of the world ;)) i dla mojej kobiety Kasi.
Piątek, 6 października 2006
| km: | 54.33 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 02:04 | km/h: | 26.29 |
Moja ostatnio ulubiona trasa z mojego rodzinnego miasta Żary do Jasienia przez Grabik Drożków i Świbną z krotkim przystankiem w Jasieniu (standardowo koło Apteki u Młynarza) sprawdzajacym moja słabą średnią predkość i z powrotem do Żar.
Czwartek, 5 października 2006
| km: | 54.78 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 02:06 | km/h: | 26.09 |
Środa, 4 października 2006
| km: | 53.93 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:57 | km/h: | 27.66 |
Poniedziałek, 2 października 2006
| km: | 42.33 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:56 | km/h: | 21.89 |
Niedziela, 1 października 2006
| km: | 42.26 | km teren: | 5.00 |
| czas: | 01:42 | km/h: | 24.86 |