thewheel

matys1310blog rowerowy

matys1310 z miasta Żary
km:28667.75
km teren:495.70
czas:50d 03h 55m
pr. średnia:22.13 km/h
podjazdy:0 m

Moje rowery

Znajomi

Szukaj

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy matys1310.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2008

Dystans całkowity:125.66 km (w terenie 10.00 km; 7.96%)
Czas w ruchu:05:36
Średnia prędkość:22.44 km/h
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:25.13 km i 1h 07m
Więcej statystyk

Czwartek, 10 stycznia 2008
km:19.20km teren:0.00
czas:00:51km/h:22.59

Trasa jak wczoraj ale brak

Środa, 9 stycznia 2008
km:19.30km teren:0.00
czas:00:50km/h:23.16

Trasa jak wczoraj ale brak zdjeć ... było już ciemno jak wracałem do chatki wiec pomyślalem że zamieszczanie czarnych fotek na moim blogu zupełnie nie przyciągneło by Waszej uwagi ;) ... nadrobimy to ... pzdr

Sentymentalny powrót do dawno nieuczęszczanej

Wtorek, 8 stycznia 2008
km:22.36km teren:0.00
czas:00:55km/h:24.39

Sentymentalny powrót do dawno nieuczęszczanej trasy Żary - Kunice - Mirostowice Dolne - Łaz - Żary i troszeczke po mieście. A w miedzy czasie zatrzymałemm sie metalowej wieży p-poż. nadleśnictwa lipinki ...

Podroz rozpoczęła sie od obliczenia

Piątek, 4 stycznia 2008
km:24.80km teren:10.00
czas:01:15km/h:19.84

Podroz rozpoczęła sie od obliczenia ostatniego mojego truchciku na niefunkcjonująca juz jednostkę wojskową ... byłem naprawde zaskoczony, gdyż dystans wynosił równe 10 km ... stąd 10 km w terenie ...
Obliczyłem że obwód obiektu wojskowego ma nieco ponad 3 km i zawsze robił na mnie niesamowite wrażenie, szczególnie że kiedyś mieszkałem nieopodal ...

niczym z obozu pracy w Oświęcimiu ...

i te podwójne płoty ... naprawde przerażające ...
Wracając w moje rejony zatrzymałem sie na łowisku, gdzie jeszcze nie tak dawno robiłem zdjęci delikatnie zamrożonych tu stawów ... dzis można by tu było dosyć dużo stracic czasu robiąc przeręble a potem juz tylko połów amura i karpia ... jak widac bez zadnych problemow wjechałem na środek zamarzniętego stawu ... po tu aby Mu wyznać miłość ;)))

i pozdrowić ekipę z naszej ulubionej stronki ... TO DLA WAS!!!

... tu juz natomiast kilka lat temu spotykaliśmy sie z koleżeństwem na sportowym obiekcie SYRENA dla sportu i rozrywki ;D
dzis większość tych osób wyjechała za granicę w celach zarobkowych ... jest tu juz pusto ...

prztstanek graniczny między Żarami a wioską Olbrachtowem ...

leśna czerwona scieżka rowerowa prowadząca do Żar (zimą to chyba powinna być już czarną ścieżką jeżeli chodzi o stopień trudności ;))...

... no i miejsce, gdzie dziś przyjemnośc zjazdy zamienia sie w ostrą walke o przyczepność ... czarny asfalt widoczny na pierwszym planie zamienia sie w pospolitą szklanke ... niewiele brakowao a bym zaliczył naprawde dwie efektowne gleby ... ale oczywiście lądowanie ... telemark hehehehe

Zdjęcia jeszcze z przed

Środa, 2 stycznia 2008
km:40.00km teren:0.00
czas:01:45km/h:22.86

Zdjęcia jeszcze z przed 2 dni w Żarskim Parku którego renowacja odbyła się z pieniędzy pozoyskanych z UE ... teraz wygląda naprawde wyjątkowo chodż jeszcze nie tak dawno dochodziło w tym miejscu do naprawde okropnych incydentów ...

Żarski kompleks sprzed kilkuset lat na tle nowo postawionych ławeczek

niewielka scena ... ale robi wrażenie ...

Jeszce nie tak dawno droga ta stała sie polem wojny miedzy ludźmi, którzy nie mieli ani jednego dojazdu do swojego miejsca zamieszkania ... problem został rozwiazany w bardzo prosty sposób ... droga została poprowadzona od strony naszego 105 Wojskowego Szpitala (od tyłu)

no i ta fontanna która rozbłyśnie białym światłem gdy tylko wiosna nadejdzie ...


Następna wyprawa, która miałą miejsce juz dzis i prowadziła główną drogą do Jasienia
to juz na miejscu ... wspaniala pogoda chodz nieco zimno ...
własnie zjechałem z obwodnicy i wjeżdżam do centrum ...

a to ten wczesniejszy zjazd z obwodnicy ...

tądrogą juz od dłuższego czasu nie jezdziłem ponieważ została zamknieta na skutek powstania ciogle tej wczesniejszej obwodnicy ... ;)))))))

a to jedno z miejsc ostatniego wieczoru kawalerskego (osrodek sportowy)

ze wspanialym niegdyś basenem, gdzie niejaki Młynarz uczył sie pływać ... niestety ... nie nauczył sie i poległ ... ;))))

wpadł do tej dziury wchodząc na basen i slad po nim zaginął ...


Pierwsze kilometry w nowym roku należą do zaliczonych miejmy nadzieje ze dla kazdego z nas ten czas który nadejdzie bedzie nie tylko lepszy ale i ukoronowany jeszcze wiekszą ilością przejechanych kilometrów ... wiem że to lubicie ... hahahahaha
serdecznie Was wszystkich pozdrawiam
a Młynarzowi (opisanemu wcześniej) i sobie życze zrealizowania wakacyjnych planów ... objechania Naszego kraju (chodź juz bez granic)