Matys`s back.
Po
Niedziela, 1 lipca 2007
| km: | 100.81 | km teren: | 10.00 |
| czas: | 04:15 | km/h: | 23.72 |
Matys`s back.
Po krótkiej przerwie w końcu udało mi się wsiąść na mojego nie tykanego od dosyć dawna rozlatującego w drobny mak rumaka. Postanowiłem przełamać swoją złą passę i powiedziałem sobie „teraz albo nigdy” i od tego wszystko się zaczęło.
Na początku postanowiłem pojechać jakąś przyjemną i znaną traską gdzie szuter i kocie łby raczej nie istnieją. Spowodowane to było przetestowaniem slicków, które zresztą sprawiły się idealnie.
Po 44 kilometrze postanowiłem odwiedzić Młynarza bo nie mogłem go ostatnio nigdzie napotkać. Niestety okazało się na miejscu, że nie było mi dane dziś się z nim zobaczyć bo go po prostu kolejny raz nie było.
Ale to nie wszystko. Zostałem niesamowicie zaskoczony przez jego rodziców. Mama poczęstowała mnie niesamowitym ciachem i butelka wspaniałej fanty i wody mineralnej. Tata natomiast zasugerował trasę po której będę mógł osiągnąć swój cel (stówka ;)). Długo się nie zastanawiałem, po prostu ruszyłem przed siebie ...
To była bardzo długa podróż, za długa dla mnie po tak długiej przerwie ... po prostu umierałem najpierw przed Nowogrodem potem we Włostowie i za Bieniowem na wysokości Złotnika gdzie po prostu musiałem się położyć, bo ból zlokalizowany w obrębie moich kończyn dolnych i d.... nie pozwalał na kontynuowanie jakże wspanialej podróży.
Pogoda była po prostu wspaniała która umożliwiała podziwianie naszych rejonów.
Szczególne pozdrowienia dla Bikestatowiczów, którzy pewnie dalej siedzą przy grilu i pochłaniają kolejne litry piwa po wycieczce ...
Nie zabierałem aparatu na wycieczkę dlatego jest tylko to jedno zdjęcie robione na chwilkę przed trasą. Obiecuje, że następnym razem będzie ich więcej ... z dużo lepszymi widokami.

Żary
Grabik
Górka
Lipinki Łużyckie
Brzostowa
Grabów
Bronice
Lisia Góra
Jasień
...
Nowogrod Bobrzański
Dąbrowiec
Włostów
Bieniów
Żary
Po krótkiej przerwie w końcu udało mi się wsiąść na mojego nie tykanego od dosyć dawna rozlatującego w drobny mak rumaka. Postanowiłem przełamać swoją złą passę i powiedziałem sobie „teraz albo nigdy” i od tego wszystko się zaczęło.
Na początku postanowiłem pojechać jakąś przyjemną i znaną traską gdzie szuter i kocie łby raczej nie istnieją. Spowodowane to było przetestowaniem slicków, które zresztą sprawiły się idealnie.
Po 44 kilometrze postanowiłem odwiedzić Młynarza bo nie mogłem go ostatnio nigdzie napotkać. Niestety okazało się na miejscu, że nie było mi dane dziś się z nim zobaczyć bo go po prostu kolejny raz nie było.
Ale to nie wszystko. Zostałem niesamowicie zaskoczony przez jego rodziców. Mama poczęstowała mnie niesamowitym ciachem i butelka wspaniałej fanty i wody mineralnej. Tata natomiast zasugerował trasę po której będę mógł osiągnąć swój cel (stówka ;)). Długo się nie zastanawiałem, po prostu ruszyłem przed siebie ...
To była bardzo długa podróż, za długa dla mnie po tak długiej przerwie ... po prostu umierałem najpierw przed Nowogrodem potem we Włostowie i za Bieniowem na wysokości Złotnika gdzie po prostu musiałem się położyć, bo ból zlokalizowany w obrębie moich kończyn dolnych i d.... nie pozwalał na kontynuowanie jakże wspanialej podróży.
Pogoda była po prostu wspaniała która umożliwiała podziwianie naszych rejonów.
Szczególne pozdrowienia dla Bikestatowiczów, którzy pewnie dalej siedzą przy grilu i pochłaniają kolejne litry piwa po wycieczce ...
Nie zabierałem aparatu na wycieczkę dlatego jest tylko to jedno zdjęcie robione na chwilkę przed trasą. Obiecuje, że następnym razem będzie ich więcej ... z dużo lepszymi widokami.

Żary
Grabik
Górka
Lipinki Łużyckie
Brzostowa
Grabów
Bronice
Lisia Góra
Jasień
...
Nowogrod Bobrzański
Dąbrowiec
Włostów
Bieniów
Żary
Pozyczyłem rower od brata i
Niedziela, 17 czerwca 2007
| km: | 0.10 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:01 | km/h: | 6.00 |
Pozyczyłem rower od brata i wjechalem na nim do garazu aby moje statystyki nie pogorszyly sie az tak bardzo ;) ... zdjecia umiescilem na stronce www.dalekiepodróżenakoniecświata.pl ;))) taki żarcik . pozdrawiam
Sobota, 16 czerwca 2007
| km: | 15.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:40 | km/h: | 22.50 |
Środa, 13 czerwca 2007
| km: | 12.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:25 | km/h: | 28.80 |
Poniedziałek, 11 czerwca 2007
| km: | 12.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:25 | km/h: | 28.80 |
Niedziela, 10 czerwca 2007
| km: | 10.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:15 | km/h: | 40.00 |
Sobota, 9 czerwca 2007
| km: | 6.77 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:21 | km/h: | 19.34 |
Po bilet na pociąg do
Czwartek, 7 czerwca 2007
| km: | 16.08 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:00 | km/h: | 16.08 |
Po bilet na pociąg do Wroclawia na Egzamin ;/ a potem rozluzniająca podróż scieżkami naszego miasta
Środa, 6 czerwca 2007
| km: | 12.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |
Wtorek, 5 czerwca 2007
| km: | 25.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | km/h: |



