Niedziela, 4 marca 2007
| km: | 80.65 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 02:55 | km/h: | 27.65 |
Piątek, 2 marca 2007
| km: | 3.12 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:09 | km/h: | 20.80 |
Troszke po Żarach w deszczu
Czwartek, 1 marca 2007
| km: | 11.24 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:27 | km/h: | 24.98 |
Troszke po Żarach w deszczu ... ah te mokre dupsko ... nienawidzę tego ;(
Środa, 28 lutego 2007
| km: | 14.72 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:35 | km/h: | 25.23 |
Wtorek, 27 lutego 2007
| km: | 20.50 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:11 | km/h: | 17.32 |
Dodatnia temperatura i lekki
Poniedziałek, 26 lutego 2007
| km: | 54.14 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 02:39 | km/h: | 20.43 |
Dodatnia temperatura i lekki deszczyk ... w skrócie kolejna podróż ulicami Wroclawia z Młynarzem.
Pokazał mi on swoja standardowa trase po Wroclawiu.
Dokładnie tej wycieczki nie potrafie opisac jezeli chodzi o miejsca w jakich sie znajdowalismy, gdyz po prostu Młynarz wyprowadził mnie na nieznane dla mnie szlaki ;(
I tak pokolei ... URZĄD MARSZAŁKOWSKI

przepiękny Most Grunwaldzki

i z kolejnej perspektywy

niestety tak sie konczy kiedy jakis debil postawi swoja fure na ścieżce rowerowej

Wrocław to piekne miasto ale ...

Stadion Olimpijski do gry w pilke nozna chyba sie jeszcze nie nadaje ... ;(

!!ZDROWIE WSZYSTKICH BIKESTATOWICZEK I BIKESTATOWICZÓW!!

Pokazał mi on swoja standardowa trase po Wroclawiu.
Dokładnie tej wycieczki nie potrafie opisac jezeli chodzi o miejsca w jakich sie znajdowalismy, gdyz po prostu Młynarz wyprowadził mnie na nieznane dla mnie szlaki ;(
I tak pokolei ... URZĄD MARSZAŁKOWSKI

przepiękny Most Grunwaldzki

i z kolejnej perspektywy

niestety tak sie konczy kiedy jakis debil postawi swoja fure na ścieżce rowerowej

Wrocław to piekne miasto ale ...

Stadion Olimpijski do gry w pilke nozna chyba sie jeszcze nie nadaje ... ;(

!!ZDROWIE WSZYSTKICH BIKESTATOWICZEK I BIKESTATOWICZÓW!!

Dzisiejsza wycieczka odbyła się
Niedziela, 25 lutego 2007
| km: | 24.18 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 01:11 | km/h: | 20.43 |
Dzisiejsza wycieczka odbyła się w toważystwie mojej starszej siostry ...
Przemierzylismy może niezbyt odległą wycieczkę, która prowadziła do nieco odleglejszej części Żar, bo do kunic ... ale uwieńczona została wspaniałymi zdjęciami ...
Najpierw na Morskie Oko, gdzie panowały kompletne pustki i cisza ...

... a potem Błękit ... ze wspaniałą skrapą ...

... razem ...

... i jeszcze raz na Morskim ...


... niestety ... nic nie może być zbyt piekne ...
... miałem powazny wypadek ...
... rozpedziłem się do takiej predkości, że drzewo które zostało tutaj na zdjęciu ukazane, z niewiadomych przyczyn nagle wyrosło mi na drodze ...

... kwintesencją naszej wyprawy zostały dwa jak bardzo zróżnicowane ale jak najbardziej wsciekłe psy, które z niewiadomych przyczyn zaczeły szczekać i biegać w jedną i drugą strone ...

Przemierzylismy może niezbyt odległą wycieczkę, która prowadziła do nieco odleglejszej części Żar, bo do kunic ... ale uwieńczona została wspaniałymi zdjęciami ...
Najpierw na Morskie Oko, gdzie panowały kompletne pustki i cisza ...

... a potem Błękit ... ze wspaniałą skrapą ...

... razem ...

... i jeszcze raz na Morskim ...


... niestety ... nic nie może być zbyt piekne ...
... miałem powazny wypadek ...
... rozpedziłem się do takiej predkości, że drzewo które zostało tutaj na zdjęciu ukazane, z niewiadomych przyczyn nagle wyrosło mi na drodze ...

... kwintesencją naszej wyprawy zostały dwa jak bardzo zróżnicowane ale jak najbardziej wsciekłe psy, które z niewiadomych przyczyn zaczeły szczekać i biegać w jedną i drugą strone ...

Sobota, 24 lutego 2007
| km: | 8.37 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:19 | km/h: | 26.43 |
Piątek, 23 lutego 2007
| km: | 6.63 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:14 | km/h: | 28.41 |
Czwartek, 22 lutego 2007
| km: | 21.00 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 00:50 | km/h: | 25.20 |



