thewheel

matys1310blog rowerowy

matys1310 z miasta Żary
km:28667.75
km teren:495.70
czas:50d 03h 55m
pr. średnia:22.13 km/h
podjazdy:0 m

Moje rowery

Znajomi

Szukaj

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy matys1310.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Niedziela, 4 marca 2007
km:80.65km teren:0.00
czas:02:55km/h:27.65

Piątek, 2 marca 2007
km:3.12km teren:0.00
czas:00:09km/h:20.80

Troszke po Żarach w deszczu

Czwartek, 1 marca 2007
km:11.24km teren:0.00
czas:00:27km/h:24.98

Troszke po Żarach w deszczu ... ah te mokre dupsko ... nienawidzę tego ;(

Środa, 28 lutego 2007
km:14.72km teren:0.00
czas:00:35km/h:25.23

Wtorek, 27 lutego 2007
km:20.50km teren:0.00
czas:01:11km/h:17.32

Dodatnia temperatura i lekki

Poniedziałek, 26 lutego 2007
km:54.14km teren:0.00
czas:02:39km/h:20.43

Dodatnia temperatura i lekki deszczyk ... w skrócie kolejna podróż ulicami Wroclawia z Młynarzem.
Pokazał mi on swoja standardowa trase po Wroclawiu.
Dokładnie tej wycieczki nie potrafie opisac jezeli chodzi o miejsca w jakich sie znajdowalismy, gdyz po prostu Młynarz wyprowadził mnie na nieznane dla mnie szlaki ;(

I tak pokolei ... URZĄD MARSZAŁKOWSKI



przepiękny Most Grunwaldzki



i z kolejnej perspektywy



niestety tak sie konczy kiedy jakis debil postawi swoja fure na ścieżce rowerowej



Wrocław to piekne miasto ale ...



Stadion Olimpijski do gry w pilke nozna chyba sie jeszcze nie nadaje ... ;(



!!ZDROWIE WSZYSTKICH BIKESTATOWICZEK I BIKESTATOWICZÓW!!





Dzisiejsza wycieczka odbyła się

Niedziela, 25 lutego 2007
km:24.18km teren:0.00
czas:01:11km/h:20.43

Dzisiejsza wycieczka odbyła się w toważystwie mojej starszej siostry ...
Przemierzylismy może niezbyt odległą wycieczkę, która prowadziła do nieco odleglejszej części Żar, bo do kunic ... ale uwieńczona została wspaniałymi zdjęciami ...

Najpierw na Morskie Oko, gdzie panowały kompletne pustki i cisza ...



... a potem Błękit ... ze wspaniałą skrapą ...



... razem ...



... i jeszcze raz na Morskim ...





... niestety ... nic nie może być zbyt piekne ...
... miałem powazny wypadek ...
... rozpedziłem się do takiej predkości, że drzewo które zostało tutaj na zdjęciu ukazane, z niewiadomych przyczyn nagle wyrosło mi na drodze ...



... kwintesencją naszej wyprawy zostały dwa jak bardzo zróżnicowane ale jak najbardziej wsciekłe psy, które z niewiadomych przyczyn zaczeły szczekać i biegać w jedną i drugą strone ...

Sobota, 24 lutego 2007
km:8.37km teren:0.00
czas:00:19km/h:26.43

Piątek, 23 lutego 2007
km:6.63km teren:0.00
czas:00:14km/h:28.41

Czwartek, 22 lutego 2007
km:21.00km teren:0.00
czas:00:50km/h:25.20