Prawie 2 lata ...
Postanowiłem
Poniedziałek, 2 lipca 2007
| km: | 50.12 | km teren: | 5.00 |
| czas: | 02:11 | km/h: | 22.96 |
Prawie 2 lata ...
Postanowiłem dziś pojechać drogą wspomnień ... do Żagania.
Dość poważne kontuzje nie pozwoliły na większy dystans a nawet utrudniały ukończenie mojego celu.
Nie bez powodu wybrałem Żagań. Miasto to stało się obiektem moich wspomnień i przemyśleń, które nie tak dawno były jeszcze prawdą. Odwiedziłem mnóstwo kluczowych dla mnie miejsc, które utknęły w mojej pamięci czyniąc je naprawdę wyjątkowymi miejscami.
Postanowiłem najpierw odwiedzić Żagańskie Kasyno, których atmosfera była niegdyś naprawdę nieporównywalnie przyjemniejsza niż teraz ...

To drzewo teraz było puste ...

powodzenia na obronie pracy ...

potem spacer wzdłuż rzeki ...


pamiętny Jarmark Michała 2 lata temu ... początki ...

pamietasz te rośliny ...?


Ta ławka stała sie wyjątkowa jeszcze kilka miesięcy temu ...
"Nie pojade do Angli"


potem tylko rozmowa i powrót do Żar.

Było naprawde wspniale ... było ...
Trasa:
Żary
Marszów
Żagań (gdzieś na południe)
Marszów
Żary
Postanowiłem dziś pojechać drogą wspomnień ... do Żagania.
Dość poważne kontuzje nie pozwoliły na większy dystans a nawet utrudniały ukończenie mojego celu.
Nie bez powodu wybrałem Żagań. Miasto to stało się obiektem moich wspomnień i przemyśleń, które nie tak dawno były jeszcze prawdą. Odwiedziłem mnóstwo kluczowych dla mnie miejsc, które utknęły w mojej pamięci czyniąc je naprawdę wyjątkowymi miejscami.
Postanowiłem najpierw odwiedzić Żagańskie Kasyno, których atmosfera była niegdyś naprawdę nieporównywalnie przyjemniejsza niż teraz ...

To drzewo teraz było puste ...

powodzenia na obronie pracy ...

potem spacer wzdłuż rzeki ...


pamiętny Jarmark Michała 2 lata temu ... początki ...

pamietasz te rośliny ...?


Ta ławka stała sie wyjątkowa jeszcze kilka miesięcy temu ...
"Nie pojade do Angli"


potem tylko rozmowa i powrót do Żar.

Było naprawde wspniale ... było ...
Trasa:
Żary
Marszów
Żagań (gdzieś na południe)
Marszów
Żary
Komentarze
Cóż to za sentymentalna jazda...
Jestem w małym szoku.
Pozdrawiam Cię serdecznie mój przyjacielu!
Głowa do góry! ;) Mlynarz - 09:19 niedziela, 8 lipca 2007 | linkuj
Komentuj
Jestem w małym szoku.
Pozdrawiam Cię serdecznie mój przyjacielu!
Głowa do góry! ;) Mlynarz - 09:19 niedziela, 8 lipca 2007 | linkuj



