Rower zapakowałem na bagażnik
Niedziela, 9 marca 2008
| km: | 93.22 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 03:55 | km/h: | 23.80 |
Rower zapakowałem na bagażnik i pojechałem autem z Żar na granice do Przewozu ...
Stamtąd już na rowerze wybrałem sie ścieżką rowerową przez Rothenburg do Goerlitz ... warunki były naprawdę wyśmienite z tym że wiatr na początku stwarzał mi mnóstwo trudności ale z powrotem było już całkiem inaczej ...
Początek ścieżki rowerowej już po niemieckiej stronie ...

Krajobrazy naprawdę zmieniały sie co minutę ...

... a z nim co chwile pojawiało sie słoneczko ... i jego promienie między drzewami ...

... a to nie ma nic wspólnego z obozami koncentracyjnymi ... po prostu teren prywatny po lewej ...

mokra nawierzchnia stawała sie coraz to bardziej sucha

młode drzewka delikatnie łagodziły obyczaje

a żółto-czerwono-czarne słupki wciąż sugerowały mi że nie jestem na swoim terytorium

cała droga należała prawie przez całą wyprawę tylko i wyłącznie do mnie

Goerlitz ... z perspektywy murów obronnych ...



a potem już tylko z wiatrem z powrotem przez Rothernborg do Przewozu ...
Stamtąd już na rowerze wybrałem sie ścieżką rowerową przez Rothenburg do Goerlitz ... warunki były naprawdę wyśmienite z tym że wiatr na początku stwarzał mi mnóstwo trudności ale z powrotem było już całkiem inaczej ...
Początek ścieżki rowerowej już po niemieckiej stronie ...

Krajobrazy naprawdę zmieniały sie co minutę ...

... a z nim co chwile pojawiało sie słoneczko ... i jego promienie między drzewami ...

... a to nie ma nic wspólnego z obozami koncentracyjnymi ... po prostu teren prywatny po lewej ...

mokra nawierzchnia stawała sie coraz to bardziej sucha

młode drzewka delikatnie łagodziły obyczaje

a żółto-czerwono-czarne słupki wciąż sugerowały mi że nie jestem na swoim terytorium

cała droga należała prawie przez całą wyprawę tylko i wyłącznie do mnie

Goerlitz ... z perspektywy murów obronnych ...



a potem już tylko z wiatrem z powrotem przez Rothernborg do Przewozu ...

Komentarze
Ścieżki nudne jak na las, no chyba że na cieniarce. Gdzie korzenie, dziury, błoto i inne atrakcje?
QRT30 - 08:03 poniedziałek, 10 marca 2008 | linkuj
Super ścieżka:DD chciałoby się po takiej pośmigać, ale do zachodniej granicy trochę daleko...:/
Pozdro! azbest87 - 21:51 niedziela, 9 marca 2008 | linkuj
Pozdro! azbest87 - 21:51 niedziela, 9 marca 2008 | linkuj
No Matysku gratuluję pomysłu!
Fajnie, że wycieczka się udała.
Nawet nie myślałem, że te niemiecki ścieżki są aż tak fajne!
Musimy się tam wybrać wspólnie.
Żeby nie było za kolorowo to powiem, że masz u mnie minusa! :D:D:D
Trza było dokręcić do stówki hehe
Pozdro ziom!!!
p.s.
Ale się wczoraj skułem! hehe Mlynarz - 21:46 niedziela, 9 marca 2008 | linkuj
Fajnie, że wycieczka się udała.
Nawet nie myślałem, że te niemiecki ścieżki są aż tak fajne!
Musimy się tam wybrać wspólnie.
Żeby nie było za kolorowo to powiem, że masz u mnie minusa! :D:D:D
Trza było dokręcić do stówki hehe
Pozdro ziom!!!
p.s.
Ale się wczoraj skułem! hehe Mlynarz - 21:46 niedziela, 9 marca 2008 | linkuj
miodzio foteczki:) Pogoda pewnie dopisała.Pozdrawiam
DARIUSZ79 - 21:37 niedziela, 9 marca 2008 | linkuj
Możemy tylko pozazdrościć "sąsiadom" takich ścieżek rowerowych.
Jak się ociepli muszę się wybrać w te okolice. sportster - 21:35 niedziela, 9 marca 2008 | linkuj
Komentuj
Jak się ociepli muszę się wybrać w te okolice. sportster - 21:35 niedziela, 9 marca 2008 | linkuj



