Zaraz po przebudzeniu
Piątek, 2 maja 2008
km: 110.17 km teren: 0.00
czas: 05:45 km/h: 19.16
Zaraz po przebudzeniu

Taka jazda w deszczu była naprawde wyjątkowa

jak widać nie tylko Młynarzowi spodobały sie takie widoki ...

Takie widoki zostają w pamięci juz do konca życia

takie też ;p 12 % nachylenia i predkości pod 70 km/h z wagą ok 120 kg robi wrażenie

Młynarz zachwyca sie widokami przede mna a ja widokami za nim
Deszcz i nieunikniony postój (deszczowa depresja na twarzy Młynarza)

Ale juz potem słonko i dosyć znaczne temperatury spowodowały kolejny nieunikniony postój na przebranie i drobne fotki na pokzanie światu kto tu jest najlepszy ;p


Atak Młynarza ;)

i znowu wspólne fotkowanie


To zdjęcie utknęło nam w panięci z 2 powodów ... 1 to problemy z sakwą 2 natomiast ... kilka chwil wcześniej na rondzie wybraliśmy zły zjazd a potem musieliśmy nadrobic pare kilometrów

jak widać drogi krajowe nie należą do najprzyjemniejszych

ale jak jest pusto to widać ich urok ...

przerwa na siku

i juz w Pradze na polu namiotowym Młynarz stawia swój dziurawy wigwam ;p

Praga nocą ... jest bajecznie i późno ;)

budynek poczty głównej

Niezaponmiana przejażdżka promenadą wzdłuż rzeki Wełtawy


u stóp Hradczańskiego kompleksu zamkowego

Najsłynniejszy z Luksemburgów ... Karol IV ...to dzieki niemu mogliśmy oglądać takie budynki jak uniwerstyet, katedrę, szereg klasztorów i kościołów.Pomnik ten powstał w 1848 roku a jego imienny most w 1357 roku

Chwile westchnienia

a później z rowerami na barkach po schodach

by zobaczyć właśnie to



na moście Karola

i powtarzający sie wspaniały widok na Hradczany

nieopodal KARLOVY LAZNE THE BIGEST MUSIC CLUB IN CENTRAL EUROPE

wracamu na pole namiotowe

po torach ;)

nasze rowery idą spać

dobranoc
Komentarze
No to żeś dojebał fotki. :D
Chyba wszystkie nastroje z naszej wyprawy widać na mojej twarzy. hehe
Powrót na pole, mostem z torami tramwajowymi... to była adrenalina! :D
A i nie śmiej się z dziurawego wigwamu! hehe
Ten namiot wiele przeszedł. :D
Pobierowo 2005 i Praga 2008 wystarczają, by traktować go jako relikt! :D
Mlynarz - 11:52 poniedziałek, 19 maja 2008 | linkuj
Młynarzowa mina na przystanku...... niesamowita ;)) tak jak by nie wierzyl ze przestanie padac ;)))))
jak widac pogoda w kratkę, piekne slonce przeganiane czarnymi chmurami..... ale najwazniejsze ze daliscie rade :)
Aga - 14:12 niedziela, 18 maja 2008 | linkuj
Komentuj
| km: | 110.17 | km teren: | 0.00 |
| czas: | 05:45 | km/h: | 19.16 |

Taka jazda w deszczu była naprawde wyjątkowa

jak widać nie tylko Młynarzowi spodobały sie takie widoki ...

Takie widoki zostają w pamięci juz do konca życia

takie też ;p 12 % nachylenia i predkości pod 70 km/h z wagą ok 120 kg robi wrażenie

Młynarz zachwyca sie widokami przede mna a ja widokami za nim
Deszcz i nieunikniony postój (deszczowa depresja na twarzy Młynarza)

Ale juz potem słonko i dosyć znaczne temperatury spowodowały kolejny nieunikniony postój na przebranie i drobne fotki na pokzanie światu kto tu jest najlepszy ;p


Atak Młynarza ;)

i znowu wspólne fotkowanie


To zdjęcie utknęło nam w panięci z 2 powodów ... 1 to problemy z sakwą 2 natomiast ... kilka chwil wcześniej na rondzie wybraliśmy zły zjazd a potem musieliśmy nadrobic pare kilometrów

jak widać drogi krajowe nie należą do najprzyjemniejszych

ale jak jest pusto to widać ich urok ...

przerwa na siku

i juz w Pradze na polu namiotowym Młynarz stawia swój dziurawy wigwam ;p

Praga nocą ... jest bajecznie i późno ;)

budynek poczty głównej

Niezaponmiana przejażdżka promenadą wzdłuż rzeki Wełtawy


u stóp Hradczańskiego kompleksu zamkowego

Najsłynniejszy z Luksemburgów ... Karol IV ...to dzieki niemu mogliśmy oglądać takie budynki jak uniwerstyet, katedrę, szereg klasztorów i kościołów.Pomnik ten powstał w 1848 roku a jego imienny most w 1357 roku

Chwile westchnienia

a później z rowerami na barkach po schodach

by zobaczyć właśnie to



na moście Karola

i powtarzający sie wspaniały widok na Hradczany

nieopodal KARLOVY LAZNE THE BIGEST MUSIC CLUB IN CENTRAL EUROPE

wracamu na pole namiotowe

po torach ;)

nasze rowery idą spać

dobranoc
Chyba wszystkie nastroje z naszej wyprawy widać na mojej twarzy. hehe
Powrót na pole, mostem z torami tramwajowymi... to była adrenalina! :D
A i nie śmiej się z dziurawego wigwamu! hehe
Ten namiot wiele przeszedł. :D
Pobierowo 2005 i Praga 2008 wystarczają, by traktować go jako relikt! :D Mlynarz - 11:52 poniedziałek, 19 maja 2008 | linkuj
jak widac pogoda w kratkę, piekne slonce przeganiane czarnymi chmurami..... ale najwazniejsze ze daliscie rade :) Aga - 14:12 niedziela, 18 maja 2008 | linkuj



